Kolejny czwartek. Kolejny mailing.
👉
Poprzednie przeczytasz TUTAJ.👉
Masz jakieś pytania o SaaS? Odpisz na tę wiadomość. Pomogę i będę miał materiał na kolejne newslettery!
😞 JAK PRZETRWAĆ I SIĘ NIE PODDAĆ?
Ostatnio udzielając wywiadu mój rozmówca zapytał mnie:
"Jak przetrwałeś te pierwsze lata porażek? Dlaczego się nie poddałeś?"
Zacznijmy od krótkiego kontekstu.
W okolicach 2013 roku zacząłem budować mój pierwszy startup. Na początku nazywał się "Wydania", a potem zmienił nazwę na
"Groopmark".
Idea polegała na tym, że na platformie twórcy będą dodawali grupy linków np. 5 najlepszych postów z ostatniego tygodnia, a użytkownicy będą ich obserwować, oceniać ich "grupy linków", komentować i dyskutować.
Coś jak Wykop, ale nie głosujemy na konkretny link tylko na całą grupę w połączeniu z czymś ala Twitter - obserwujemy, komentujemy.
Idea wydawała mi się super (nadal tak uważam) natomiast nie miałem totalnie pomysłu jak na tym zarabiać, ani jak rozwiązać problem popytu i podaży.
Jak ściągnąć użytkowników jak nie ma twórców?
Jak ściągnąć twórców jak nie ma użytkowników?
Klasyczny problem "two-sided marketplace". Dlatego dziś odradzam bootstrapowanie marketplace'ów.
Na ten projekt poświęciłem prawie 3 lata pracy. Po godzinach, po etacie.
Mało kto w niego wierzył (łącznie z najbliższą rodziną). Ja za to byłem zakochany w swoim
pomyśle.
To były oczywiste błędy, ale już wtedy wiedziałem jedną rzecz.
I właśnie to odpowiedziałem kilka dni temu będą gościem jednego z podcastów.
"Jak przetrwałeś te pierwsze lata porażek? Dlaczego się nie poddałeś?"
Już wiele lat temu założyłem sobie, że będę próbował tak długo, aż mi się w końcu uda.
Takie założenie nie pozwalało mi przegrać. Ostatecznie skończę jako stary człowiek, który spróbował wszystkiego co było możliwe, ale ostatecznie nic mu się nie udało.
Czy bym tego żałował? Na pewno nie. W końcu zrobiłem co w mojej mocy.
Ale patrząc realnie, jeżeli działam i stale uczę się na swoich błędach (i od bardziej doświadczonych osób) to jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że prędzej czy
później coś mi zacznie wychodzić.
I zaczęło. U mnie był to już drugi startup, który założyłem, czyli Polisa w Chmurze, którą w dwie osoby szybko rozkręciliśmy do 30-40 tys. MRR, a dodatkowo robiliśmy dedykowane wdrożenia po 0,5 miliona zł.
Oczywiście nadal jestem na początku swojej drogi i dopiero kolejne 10 lat pokaże na co naprawdę mnie stać.
Więc jeżeli masz problem z motywacją i szybko się poddajesz to po prostu załóż sobie, że będziesz próbował tak długo, aż Ci się w uda.
To zdejmuje sporo presji, jeżeli wiesz, że masz kolejne 3, 5, 10, 20 lat, żeby w końcu Ci wyszło.
Grunt to działać. Uczyć się na błędach. Wyciągać wnioski. Nigdy się nie poddawać.